sobota, 23 maja 2015

Każdy ma swoje święto azali i rododendronów

Wiosna w tym roku jakaś niemrawa, zimna, mało słoneczna. Mimo to obserwuję, że roślinom wcale to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie wszystko buja i lepsze kwitnienia w tym roku.
Co roku o tej porze odwiedzam Pisarzowice i za każdym razem przywoziłam jakiś nowy nabytek do ogrodu w postaci flagowego produktu P. Pudełków, czyli rododendronów.
Przez lata nazbierało się ich trochę a niektóre zakupy nawet przez przypadek zdublowałam.
W tym roku zapraszam na święto azalii w podklasztornym.















3 komentarze:

  1. Dużo masz tych rododendronów, radośnie wygląda taki kwitnący kolorowo ogród.
    Czy przycinasz te krzewy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Iza rododendronów nie ma potrzeby przycinać. Rosną wolno .mam 9 odmian ...nie wiem czy to dużo . Znam kolekcje które liczą kilkadziesiąt .sztuk

    OdpowiedzUsuń