Jeszcze prym wiodą na rabatach cebulowe, ale już po kolei wszystkie rośliny zachwycają nas feerią barw. Teraz jest tez dobry czas na dokupienie i uzupełnienie braków na rabacie. Zawsze po zimie jakaś roślinka wypadnie i robi tym samym miejsce na nowe okazy.
poniedziałek, 20 maja 2013
WIOSENNE KOMPOZYCJE
Koniec zmartwień, że przyjdzie jeszcze przymrozek. Już po trzech ogrodnikach i zimnej Zośce i canny, dalie, eukomisy i galtonie posadzone. W większości prace pielęgnacyjne skończone, więc można sobie teraz pomyśleć czy nasze kompozycje sprawdzają się. Czy jesteśmy z nich zadowoleni?
poniedziałek, 6 maja 2013
DRZEWA I KRZEWY KWITNĄCE WIOSNĄ - CZ. II
Wiosna wkracza w okres zwany przeze mnie okresem pstrokacizny. Tyle koloru nie mają już późniejsze pory. Krzewy zakwitają coraz to inne.
To jedyna pstrokacizna tolerowana przeze mnie. Ta naturalna - ogrodowa.
Warto krzewy sadzić w ogrodzie, zwłaszcza że wymagają pielęgnacji tylko na wiosnę a niektóre mają smaczne owoce, jak np. pigwa czy aronia.
Dobrze jest krzewy regularnie co 2 lata prześwietlać z najstarszych gałęzi. Zabieg ten pozwala łatwo utrzymać krzew w ryzach. Nie bójmy się też używać sekatora. Krzewy uwielbiają cięcie.
niedziela, 28 kwietnia 2013
KRZEWY I DRZEWA KWITNĄCE WIOSNĄ - CZ. I
A właściwie co to za tytuł ???? Większość ich kwitnie wiosną. W moim ogrodzie nie jest ich dużo, ale są.
ŚLIWA DZIECIĘCA I FORSYCJA POŚREDNIA AUREA
MAGNOLIA SUSAN
MAHONIA POSPOLITA
WRZOŚCE
MAGNOLIA SUSAN
niedziela, 21 kwietnia 2013
WIOSENNE ROŚLINY W OGRODZIE
Zanim nasze rabaty zapełnia się zielenią i kolorem kwiecia i liści oglądamy goła ziemię. Widok to mało atrakcyjny, zwłaszcza że po zimie wyglądamy choćby malutkich oznak wiosny. W tym roku wszystko późno i powoli budzi się do życia, ale na szczęście zima była łagodna i żadnych strat w moim ogrodzie nie zanotowałam.
Jedynie nornice dobrze napełniły sobie brzuchy korzonkami żurawek. Nie wyrzuciłam jednak tego co z nich zostało, bo z doświadczenia już wiem, że wkopuję łodyżkę trochę głębiej i korzonki ładnie się opuszczają ratując roślinkę od zguby.
W sierpniu pieczołowicie odrobiłam lekcje z sadzenia cebulowych. Tulipany oczywiście posadziłam w specjalnie zakupionych koszyczkach, żeby nornice czasem nie zrobiły sobie obiadu z moich tulipanów. Teraz za to można spokojnie spacerować po ogrodzie i podziwiać efekty pracy puszczając sobie przy tym błogiego, ulubionego dymka i popijać poranną kawkę. Zachęcam do sadzenia cebulowych, bo taka koloroterapia po zimie to najlepsze lekarstwo na naszą duszę.
Jedynie nornice dobrze napełniły sobie brzuchy korzonkami żurawek. Nie wyrzuciłam jednak tego co z nich zostało, bo z doświadczenia już wiem, że wkopuję łodyżkę trochę głębiej i korzonki ładnie się opuszczają ratując roślinkę od zguby.
W sierpniu pieczołowicie odrobiłam lekcje z sadzenia cebulowych. Tulipany oczywiście posadziłam w specjalnie zakupionych koszyczkach, żeby nornice czasem nie zrobiły sobie obiadu z moich tulipanów. Teraz za to można spokojnie spacerować po ogrodzie i podziwiać efekty pracy puszczając sobie przy tym błogiego, ulubionego dymka i popijać poranną kawkę. Zachęcam do sadzenia cebulowych, bo taka koloroterapia po zimie to najlepsze lekarstwo na naszą duszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)