niedziela, 18 listopada 2012

CZY ŁATWO PROWADZIĆ EKOLOGICZNY OGRÓD?

Co raz to słyszę o propagowaniu ekologii w  naszym życiu. Łatwo pisać, trudniej realizować.
Zacząć trzeba od tego jak pojmujemy znaczenie tego słowa, czy to nie jest tak jak z określeniem ekologiczna skóra ...czyli sztuczna, czy nie mylimy tych pojęć.
Nie mnie oceniać innych, więc postanowiłam zacząć od siebie. Na pierwszy ogień poszedł oczywiście ogród, bo tu mam największe pole do popisu. Zaraz jednak przyszły schody, no bo jakże założyć sobie kompostownik, kiedy na około piękne ogrody, sąsiedzi, ulica i jaka to ozdoba?
Potem nadeszła wiosna i czas oprysków roślin i drzew i znowu schody, w końcu chemia to najprostszy sposób i najmniej kłopotliwy. Jednak świadomość korzyści sprowadziła mnie do momentu, że powstał kompostownik i miejsce, gdzie powstają gnojówki ze skrzypu i pokrzyw. Dodatkowo przeliczyłam ile wydaję na nawozy sztuczne na wiosnę ...i wyszła nie zła sumka.
Dodatkowa trudność jak tu przekonać domowników do wątpliwej ozdoby w postaci kompostownika.
Jednak wzięłam się za realizację postanowienia , chociaż przyznam najpierw bez entuzjazmu .
Za motto uznałam wymyślone hasło: "wszystko z ogrodu dla ogrodu".
Najpierw kupiłam rozdrabniacz do gałęzi, żeby po wiosennych wycinkach je rozdrabniać i wrzucać na kompost. Potem z pomocą wybudowałam kompostownik i nawet mi się spodobało.
Gorzej było z przyzwyczajeniem się do robienia roztworów z obornika i guana gołębiego do nawożenia roślin. Zajmuje to więcej czasu niż rozrzucenie sztucznego pod korony drzew i krzewów.
Do wszystkiego jednak można się przyzwyczaić, a w końcu ogród to miejsce, gdzie zwalniamy, a nie pracujemy na wyścigi.


Rabata z częściowo rozłożonego kompostu

                                                                                                                
Czasami kompost mieszam z ziemią z wykopów w ogrodzie 


Na usypanej rabacie  znajdują miejsce ścinki z trawy


Czasem trociny przekompostowane 


Założenie warzywniaka to najlepsza ogrodnicza decyzja 





Aksamitki stoją na straży, żeby szkodniki nie miały tu lekko


Zioła obok warzyw mają dobroczynne działanie dla nich, a dla mnie są świetnym surowcem do letnich napojów


Na rabatach rosną obok bylin również ziemniaczki ....czasami


Kompostownik zgubił się w gęstwinie drzew i krzewów 



Rośliny na rabacie z kompostu nie wymagają nawożenia nawet 3 lata, a potem znowu podsypujemy kompostem i rosną jak na drożdżach


Korzyści są wymierne. Usypałam ze swojego kompostu wszystkie rabaty a kasa zaoszczędzona na nawozach idzie na rośliny. Nie ma szans na wyjałowienie gruntu chemią z dobrych grzybów i bakterii, a rośliny bez chemii są zdrowsze i odporniejsze na choroby.

czwartek, 8 listopada 2012

TRAWY W OGRODZIE - CZ.II

Wracam do tematu traw. Dzisiaj opiszę te większe gatunki. Jest ich mnóstwo, ale skupię się na tych, które sprawdziłam u siebie.
W moim ogrodzie kolekcja traw cały czas się powiększa. Tworze dla nich coraz to nowe rabaty, komponuje je z iglakami, bylinami i krzewami. 
Właściwie nie ma rodzaju rabaty, do której nie pasuje trawa. Daje bardzo wyraźny obraz w kompozycji. Może być i szkieletem rabaty, i przerywnikiem w mieszance innych roślin.
Przy sadzeniu warto dobrze zastanowić się czy miejsce dla dużego okazu jest odpowiednie i wystarczające, bo wiem, że wysokie trawy zajmą nam dużo miejsca, a przesadzanie starego okazu jest koszmarne.

Przykładowo :
- Miscanthus floridulus - Giganteus - po 4 latach wys. ok. 3m i szer. ok. 1,5m,
- Miscanthus sinensis - Gracilimys - po 4 latach wys. ok 1,5m i szer. ok. 1m,
- Miscanthus sinensis - Zebrinus - po 5 latach wys. ok. 2m i szer. ok. 1m,
- Miscanthus malepartus - po 5 latach wys. ok. 3m i szer. ok. 2m.


To ułamek opisowy, ale obrazuje on jak duże rozmiary osiągają niektóre odmiany.
Nie bójmy się jednak traw w ogrodzie, jeśli tylko miejsca mamy dość, bo jesienny szum ukoi każne skołatane nerwy.


MISCANTHUS SINENSIS  MORNING LIGHT

PROSO RÓZGOWE- wygląd wiosenny


  MISCANTHUS  GIGANTEUS


  BALDACHY  MISCANTHUSA  MALEPARTUS
 ROZPLENICA JAPOŃSKA HAMELN
 MISCANTHUS MORNING LIGHT
 MISCANTHUS GRACILLIMUS

ROZPLENICA JAPOŃSKA MOUDRY
 MISCANTHUS ZEBRINUS
 MISCANTHUS MALEPARTUS
 PROSO RÓZGOWE- wygląd jesienny
 OWIES  WIECZNIE ZIELONY

OSTNICA PONY TAILS- koński ogon

niedziela, 28 października 2012

TRAWY W OGRODZIE - CZ. I

W ostatnich latach w naszych ogrodach coraz częściej goszczą trawy. Można mówić o swoistej modzie na trawy i jak najbardziej ta moda mnie się podoba, bo trawami jestem zafascynowana od lat.
Niekiedy słyszę opinie, że to trudne rośliny do uprawy, ale nic bardziej mylnego. Uprawiamy je podobnie jak byliny - sadzimy i rosną. Nie wymagają szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych i zbytniego nawożenia a jedynie przygotowania dobrego podłoża, co znacznie wpływa na ich późniejszą atrakcyjność.
Zabiegi jesienne ograniczają się do zawiązania snopków, co ma wpływ na ochronę przed mrozami i stanowi atrakcję zimowego wyglądu ogrodu. Wczesną wiosną ścinamy snopki i to by było na tyle z zabiegów.
Ważne jest dopasowanie wielkości traw do wielkości naszego ogrodu i ustalenie, co do ekspansywności danej odmiany.
Do dużych ogrodów polecam wszystkie odmiany miscanta, rozplenice i trzcinniki. To bardzo efektowne trawy, ale i osiągająca niekiedy wielkie rozmiary.
Do małych ogródków można wykorzystać ostnice, turzyce, bardzo modne konwaliki, hakonechloe, koelerie.
Trawy są najbardziej wszechstronnymi roślinami. Możemy je wykorzystywać właściwie do każdego rodzaju rabaty. Komponuje się dobrze z iglakami, bylinami, krzewami. Pasuje do ogrodu skalnego i nad oczko wodne.
Moje kompozycje z trawami są tworzone na wyczucie, nie zawsze zgodnie z zasadami projektowania, ale zachęcam do samodzielnego zaprojektowania takiej rabaty - będzie oryginalna - nasza.

Na początek trawy ekaspansywne.....


MISKANT CUKROWY - tworzy gąszcz, może nawet zamieszka w nim bażant


MOZGA TRZCINOWATA 



Bardzo ekspansywna NN


I te zupełnie nieekspansywne - do małych kompozycji

CAREX  PETREI


 CAREX PETREI


 Wiosenne proso za azaliami


TRAWA ZIELISTKA Z IMPERATA RED BARON


TURZYCA PALMOWA


 KOSTRZEWA SINA - ELIAH'S BLUE


CAREX TREASURE ISLAND


KOELERIA GLAUCA


MOLINIA CAERULEA 'VARIEGATA


CAREX PLANTAGINEA - TURZYCA


IMPERATA CYLINDRICA RED BARON




wtorek, 23 października 2012

PRACOWITA JESIEŃ - naprawa wrzosowiska

Nie ma przerwy w pracach ogrodowych. Jeżeli ogród ma być piękny MUSISZ poświęcić mu co najmniej jeden dzień w tygodniu lub 1- 2 godzin dziennie. Pracę najlepiej dzielić i pisać sobie plan na kartce. Często słyszę, że biegamy od jednej pracy do drugiej, po czym tę pierwszą zostawiamy i biegniemy do trzeciej. Nic bardziej błędnego. Etapy trzeba kończyć. Inaczej nigdy nie skończysz niczego.
Wyznaczać sobie można wiele, ale nasz organizm nie jest maszyną, a ogród w końcu zamiast nas cieszyć, będzie bolesną udręką. Zawsze sobie powtarzam, że ja nic nie muszę. Robię, bo chcę, bo lubię i pracę dozuję w miarę moich możliwości.
Dzisiaj przerobiłam moje małe wrzosowisko, ponieważ w tym roku wrzosy zajął mi grzyb. Przeanalizowałam, że mam je źle posadzone, w nieodpowiednim podłożu i są na mokrym stanowisku.
Prawidłowe podłoże musi być pomieszane z piasku, torfu i naszej ziemi, jeśli jest gliniasta i ciężka, piasku dajemy więcej. Proporcje właśnie zależą od tego jaką ziemię posiadamy w ogrodzie.








Przy okazji starsze wrzosy podzieliłam i na wiosnę opiszę co z tego wyszło.

niedziela, 21 października 2012

KOLORY JESIENI

Czasem faworyzujemy pory roku w ogrodzie. Bujność wiosny oszałamia nas soczystą zielenią, lato feerią barw na rabatach. Jednak to jesień jest moją ulubioną porą roku w ogrodzie. To jej kolory tworzą nastrój, który bardzo uspakaja i skłania do refleksji. Warto o tym pomyśleć kiedy wybieramy rośliny do ogrodu.
Kolory w jesiennym ogrodzie tworzą krzewy i drzewa liściaste.
Jeśli skupimy się tylko na iglakach, nasz ogród będzie taki sam o każdej porze roku. Nasze doznania estetyczne są wtedy bardzo ograniczone. Nie odbieramy przyrody pełną piersią i wiele przez to tracimy.
Wystarczy wybrać na szkielet ogrodu odpowiednie drzewa, aby jesień rozpaliła ogniem czerwieni i pomarańczy nasze zakątki.
Doskonale sprawdzają się tu wszystkie klony, tulipanowce, robinia akacjowa "frisia", wiśnia zwisła
a z krzewów - przede wszystkim berberysy, fotergilla Major, perukowiec podolski i cała gama krzewów owocowych (u mnie aronia, borówka amerykańska). Piękne czerwone pędy pokazuje dereń elegantissima.







Zresztą zobaczcie sami, kolor nachodzi na kolor.